Dziennik Krzysia
/lipiec 2006/
01 - 07.07.2006
Krzysiu rozpoczął 5 cykl leczenia podtrzymującego. Wyniki morfologii w poniedziałek były dobre: leukocyty 6,00 ; hemoglobina 12,0 ; płytki krwi 116 tyś. ; OB 2. We wtorek w nocy wystąpiła bardzo wysoka temperatura, 40 stopni i nie opadała, podłączono antybiotyk, po 1,5 godzinie temperatura nie spadła, podłączono 2 antybiotyk i o 4 nad ranem temperatura ustąpiła do 37,00 stopni. Pobrano mu posiew z wejścia centralnego, wymazy z gardła, nosa itd. Wyniki morfologii spadły: leukocyty 4,23 ; hemoglobina 10 ; płytki krwi 70 tyś. , OB 100. Krzysiu jest bardzo słaby i marudny. W czwartek już lepiej, temperatury nie ma. Okazało się, że ma bakterie w wejściu centralnym, na razie dostaje antybiotyki jak tylko spadnie OB i wyniki będą dobre Krzysiu będzie musiał mieć usunięte wejście centralne.
08 - 16.07.2006
Krzysiu kończy kolejne 2 tygodnie leczenia podtrzymującego. Niestety nadal jesteśmy w szpitalu, cały czas goršczka występuje i spada, najwięcej miał w tym tygodniu 39.5 stopni temperatury. Wyniki morfologii ma dobre oprócz płytek krwi 45 tyś. ; OB i CRP ze 100 spadły na 70, bardzo wysokie. Dostaje 3 kolejne antybiotyki, 3 razy na dobę co 8h. W czwartek w nocy miał krwotok z nosa, bardzo płakał bał sie ze założą mu spongostan do noska na zatrzymanie krwawienia, ale nie było to konieczne bo dostał dożylnie leki, miał robione okłady z lodu i wszystko ustąpiło. W piątek usunięto mu wejście centralne (browiak), pobrano posiew z browiaka do badania. Od piątku juz nie gorączkuje. Lepiej sie czuje, apetyt mu dopisuje i rozrabia jak zwykle. Nawet przy zabiegu usunięcia towarzyszył mu jego maleńki przyjaciel Bobek Budowniczy, kiedy wyjeżdżał na wózku z sali operacyjnej spał, a w lewej rączce trzymał swojego ulubieńca. Na razie niewiadomo kiedy wrócimy do domu.
17 - 27.07.2006
Cały czas jesteśmy w szpitalu, Krzysiu dostał strasznego bólu lewej nóżki i przez 3 dni nie chodził, nie wiemy co się dzieje. Zrobili prześwietlenia w nóżce jest jakaś zmiana. Kolejnego dnia rezonans magnetyczny w znieczuleniu ogólnym, niestety badanie potwierdziło, że w nóżce są poważne zmiany patologiczne. Kolejne dni, kolejne badania, ciągłe kłucie i zakładanie wenflonów. Krzysiu psychicznie nie wytrzymuje, nie wiemy co się z nim dzieje, wpada w straszne szały, przeklina (czego nigdy wcześniej nie robił), mówi, że chce aby wszyscy cierpieli tak jak on. Następne badania mielogram i trepanobiopsja, dobowa zbiórka moczu na katevholaminy, tomografia komputerowa klatki piersiowej i jamy brzusznej w Ligocie (niestety są powiększone więzły chłonne przy aortalne każdy o 1 cm), MIBG w Gliwicach. Komórki nowotworowe znaleziono w szpiku i w kości lewej nogi.
28.07.2006
Założenie wejścia centralnego Port, Krzysiu już nie jest taki kłuty nie ma wenflonu. Ból lewej nóżki ustąpił program opracowany na Neuroblastome IV stopnia nie przyniósł żadnego dobrego skutku. Wznowa nastąpiła w trakcie leczenia. Krzysiu ogólnie czuje się dobrze, wyniki morfologii ma dobre, apetyt mu dopisuje. Na razie jest na ogólnej sali.
29 - 31.07.2006
Krzysiu rozpoczął leczenie, dostaje chemie TVD. Mało pije, jest rozdrażniony. Cały czas powtarza, że kocha mamę i tatę i Patryczka. Kiedy modlę się mówi "Nie zapomnij o Patryczku." Sytuacja nas przerasta, strach co będzie dalej. W sobotę wyleciała mu igła z portu strasznie cierpiał przy wkłuwaniu drugiej bardzo się ruszał i ciężko było go wkłuć. Ja nie mogłam na to patrzeć wyszłam z zabiegowego z Krzysiem został tatuś. Krzysiu nadal bardzo lubi zupkę fasolową od babci Otylii, hamburgery i frytki z Mc Donalda, a najważniejsze są samochodziki w zestawie. Na razie jest na ogólnej sali, koszmar się zacznie jak wyniki spadną i pójdzie do reżimu. Wtedy będzie sam bez kolegów, tylko z mamą lub tatą.
^^^^ do góry ^^^
2005
CZERWIEC | LIPIEC |
SIERPIEŃ | WRZESIEŃ |
PAŹDZIERNIK | LISTOPAD |
GRUDZIEŃ
2006
STYCZEŃ | LUTY |
MARZEC | KWIECIEŃ |
MAJ | CZERWIEC |
SIERPIEŃ | WRZESIEŃ
| PAŹDZIERNIK
| LISTOPAD | GRUDZIEŃ
2007
STYCZEŃ | LUTY | MARZEC
| KWIECIEŃ | MAJ
|
|
|
|